Wczoraj po 12:30 na odcinku drogi powiatowej nr 1711 łączącej Włodowice z Rzędkowicami samochód osobowy wypadł z trasy i uderzył w przydrożne drzewo. Kierowca Toyoty, 47-letni mieszkaniec gminy Włodowice, zmarł pomimo prowadzonej resuscytacji. Po zdarzeniu jezdnia była zamknięta przez kilka godzin.
Jak przebiegło zdarzenie?
Samochód jechał od strony Włodowic w kierunku Rzędkowic. Za łukiem drogi kierowca stracił panowanie nad pojazdem, częściowo zjechał na prawe pobocze, a następnie przejechał na przeciwny pas ruchu. Toyota wpadła do rowu i uderzyła w drzewo; siła uderzenia sprawiła, że pojazd ponownie znalazł się na jezdni.
Jakie działania podjęto na miejscu?
Na miejscu pracował zespół ratownictwa medycznego, który prowadził resuscytację krążeniowo‑oddechową kierującego. Funkcjonariusze policji zabezpieczali miejsce zdarzenia. Prace prowadzone były pod nadzorem prokuratora, a odcinek drogi był zablokowany przez kilka godzin w związku z prowadzeniem czynności procesowych.
Jakie są ustalenia i co dalej?
Na tym etapie śledztwa nie podjęto ostatecznych ustaleń co do przyczyn wypadku. Trwają czynności zmierzające do wyjaśnienia szczegółowych okoliczności zdarzenia oraz ustalenia, które czynniki przyczyniły się do utraty panowania nad pojazdem. Policja informuje o konieczności zachowania ostrożności na drodze.
Jakie zalecenia przekazano kierowcom?
Zawierciańscy policjanci zwracają uwagę na konieczność dostosowania prędkości do warunków panujących na drodze i na utrzymywanie bezpiecznej odległości od innych pojazdów. Funkcjonariusze apelują o rozważną jazdę i przestrzeganie przepisów ruchu drogowego. Noga z gazu – pod tym hasłem przekazano komunikat skierowany do kierowców.
Czynności wyjaśniające w tej sprawie są prowadzone pod nadzorem prokuratora.