Do zdarzenia doszło około godziny 11:00 w Morsku przy ulicy Zamkowej. Uczestniczka obozu sportowego z Pabianic brała udział w treningu przygotowującym do zawodów biegów przełajowych. Z nieznanych przyczyn dziewczynka zeszła z wyznaczonej i oznakowanej trasy, po czym wpadła w szczelinę skalną. Ratownicy dotarli do poszkodowanej i wydostali ją z głębokości ocenianej na około 10–12 metrów.
Jak przebiegała akcja ratunkowa?
Na miejscu interweniowała Grupa Jurajska GOPR, która przeprowadziła działania wydobywcze. Po oswobodzeniu dziecka medycy z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego zdecydowali o transporcie do szpitala. W akcji brała udział również straż pożarna. Ratownicy przyjęli poszkodowaną przytomną.
Co ustalono o przebiegu zdarzenia?
Ze wstępnych informacji wynika, że dziewczynka opuściła trasę zabezpieczoną i oznakowaną, a następnie spadła do szczeliny pomiędzy skałami na odległość szacowaną na ponad 10 metrów. Zdarzenie miało miejsce podczas treningu przygotowawczego do zawodów. Na miejscu obecny opiekun był trzeźwy.
Policjanci prowadzą czynności wyjaśniające okoliczności zdarzenia. Za narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez osobę, na której ciąży obowiązek opieki, grozi kara do 5 lat więzienia.
Jak przygotować się na wędrówkę po Jurze Krakowsko-Częstochowskiej?
Podczas pobytu na Jurze rekomendowane jest wyposażenie się w obuwie z dobrą przyczepnością i stabilizacją kostki oraz odzież dostosowaną do warunków. Przydatne będą naładowany telefon z aplikacją ratunkową i powerbank, a także mała apteczka, zapas wody i latarka. Należy trzymać się wyznaczonych szlaków, zachować ostrożność przy stromych urwiskach i rejonach wspinaczkowych oraz nadzorować towarzyszące dzieci. Nie powinno się wchodzić na wierzchołki bez odpowiedniego sprzętu ze względu na kruchość wapienia i śliskość skał po opadach.