Wczoraj około godziny 13:00 z parkingu przy ulicy Przemysłowej w Tychach skradziono samochód należący do 43-letniego mieszkańca miasta. Mężczyzna wszedł na krótko do mieszkania, zostawiając pojazd otwarty z kluczykami w środku. Po powrocie zastał samochód odjeżdżający z miejsca.
Jak doszło do zatrzymania?
Policjanci szybko przeanalizowali zapisy miejskiego monitoringu i ustalili trasę przemieszczania się skradzionego auta. Funkcjonariusze uruchomili sygnały świetlne i dźwiękowe oraz wydawali polecenia przez megafon, jednak kierujący nie zatrzymał się. Pościg trwał kilkanaście minut.
Ucieczka zakończyła się na terenie Bierunia, gdzie radiowóz doprowadził do siłowego zatrzymania poprzez uderzenie w samochód sprawców. W sprawie ujęto dwie osoby — 27-letnią mieszkankę Łęk i 22-letniego mieszkańca Kęt. Kontrola wykazała, że mężczyzna był poszukiwany w celu odbycia kary oraz prowadził auto mimo obowiązującego zakazu.
Jakie zarzuty i konsekwencje?
Zatrzymani mogą odpowiadać za kradzież samochodu oraz za niezastosowanie się do wezwania do zatrzymania. Mężczyzna będzie dodatkowo pociągnięty do odpowiedzialności za złamanie zakazu prowadzenia pojazdów. Maksymalna kara za te przestępstwa wynosi do 5 lat więzienia. O dalszym losie zatrzymanych zdecyduje prokurator i sąd.
Jak zabezpieczać samochód?
Policja przypomina, że pozostawienie auta otwartego z kluczykami wewnątrz ułatwia kradzież. Funkcjonariusze wskazują na konieczność zamykania drzwi i zabierania kluczyków oraz na niewystawianie wartościowych przedmiotów na widok. Zalecane jest sprawdzenie, czy pojazd został prawidłowo zamknięty przed odejściem. Mężczyzna ma do odbycia 6 dni pozbawienia wolności.