Na początku sierpnia Sąd Rejonowy Katowice-Zachód wydał wyrok skazujący wobec 40-letniego mieszkańca Katowic. Czyny, które doprowadziły do procesu, miały miejsce we wrześniu i w listopadzie roku poprzedzającego wyrok. Oskarżony przyznał się do popełnienia zarzutów i odpowiadał za działania, które zagrażały bezpieczeństwu ruchu kolejowego oraz za kradzieże z włamaniem. Sąd nałożył obowiązek naprawienia wyrządzonych szkód.
Jakie czyny popełnił oskarżony?
W toku postępowań ustalono, że mężczyzna włamywał się do skrzynek związanych z monitoringiem kolejowym. Z takich miejsc ukradziono między innymi akumulatory, zasilacze oraz elementy urządzeń, które zasilały system monitoringu. Na odcinku Katowice Ligota – posterunek odgałęźny Panewniki oskarżony odpiął ostatni wagon pociągu towarowego i pozostawił go na torach. Takie działanie sprowadziło bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu kolejowym.
Jak przebiegało śledztwo i postępowanie sądowe?
Zgromadzony materiał dowodowy obejmował zapisy monitoringu, które pozwoliły powiązać poszczególne zdarzenia. Na podstawie tych dowodów oraz przyznania się oskarżonego prokuratura skierowała akt oskarżenia pod koniec kwietnia. Sąd rozstrzygnął sprawę na początku sierpnia, wymierzając oskarżonemu karę łączną 4 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo mężczyzna został obciążony obowiązkiem naprawienia strat o łącznej wartości ponad 45 tysięcy złotych.
Jak reagować na podejrzane zdarzenia przy torach?
Uszkodzenia urządzeń monitoringu oraz pozostawione przedmioty na torach mogą bezpośrednio zagrażać bezpieczeństwu ruchu kolejowego. W przypadku zauważenia takich sytuacji należy powiadomić policję lub Służbę Ochrony Kolei (SOK) i użyć numeru alarmowego 112. Nie wolno zbliżać się do podejrzanych urządzeń ani próbować ich usuwać ze względu na ryzyko obrażeń i dalszego zagrożenia ruchu pociągów.
Prokuratorskie postępowanie doprowadziło do skierowania aktu oskarżenia w kwietniu, a sąd na początku sierpnia wymierzył karę oraz zobowiązał sprawcę do naprawienia szkód.