Wczoraj około godziny 14:30 na ulicy Lakowej w Częstochowie quadowi kierowcy zdarzył się wypadek polegający na zjechaniu z drogi i przewróceniu pojazdu. Kierował nim 44-latek, a na pojeździe był również jego 14-letni syn. Po zdarzeniu ojciec został odwieziony do szpitala, zaś chłopiec trafił pod opiekę matki.
Jak przebiegały pierwsze ustalenia?
Oficer dyżurny częstochowskiej komendy otrzymał zgłoszenie o wypadku w godzinach popołudniowych. Początkowe informacje mówiły o uszczerbku na zdrowiu u dwóch osób, jednak późniejsze ustalenia wskazały, że obrażeń doznał kierowca, natomiast 14-latek nie odniósł uszczerbku. Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce zdarzenia i prowadzą czynności wyjaśniające, by ustalić wszystkie okoliczności wypadku.
Jakie działania prawne i techniczne podjęto?
Kierujący quadem miał aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Mężczyzna wkrótce stanie przed sądem. Policja pobrała mu krew do badań na zawartość alkoholu oraz innych podobnie działających substancji, co ma wyjaśnić, czy stan trzeźwości miał wpływ na zdarzenie.
Co wynika z charakterystyki quadów dla użytkowników?
Quady to czterokołowe pojazdy o konstrukcji sprzyjającej szybszemu przewróceniu — mają wąski rozstaw kół i relatywnie małą masę, przy jednoczesnej zdolności osiągania dużych prędkości. Z tego powodu kierujący powinni brać pod uwagę zwiększone ryzyko utraty stabilności podczas jazdy poza utwardzonymi drogami.
Przepisy zezwalają na poruszanie się po drogach publicznych zarejestrowanym i ubezpieczonym czterokołowcom oraz czterokołowcom lekkim, ale zabraniają ich ruchu po drogach ekspresowych i autostradach. Kierujący oraz osoba przewożona muszą używać kasków ochronnych, chyba że quad ma fabrycznie zamknięte nadwozie i pasy bezpieczeństwa. W przypadku przewożenia dziecka do 7 lat obowiązuje ograniczenie prędkości do 40 km/h, a w strefie zamieszkania dopuszczalna prędkość wynosi 20 km/h.
Śledczy z Częstochowy prowadzą dalsze ustalenia dotyczące przyczyn wypadku i okoliczności związanych z naruszeniem zakazu prowadzenia pojazdów. Sprawa trafi do sądu.